Wszystkie wpisy, których autorem jest Toudi

Zaginiony odcinek Star Treka

Star Trek: BorgLata dziewięćdziesiąte ubiegłego stulecia na najlepszy okres w historii Star Treka. Kręcono wówczas niemal równocześnie 3 seriale, powstały  4 filmy oraz niezliczone gry, a wszystko spod znaku Gwiezdnej Wędrówki. A gry wówczas były zupełnie inne niż obecnie… Do takich gier zalicza się właśnie Star Trek: Borg, powstała w 1996 roku gra wideo, będąca bardziej interaktywnym filmem. Gracz po obejrzeniu scenki – odgrywanej przez prawdziwych aktorów – musi podjąć decyzję, co zrobi dalej. W zależności od decyzji film odgrywany jest dalej lub gracz w spektakularny sposób kończy, z reguły tracąc życie.

Star Trek: Borg to gra, będąca częścią promocji filmu Star Trek: First Contact, który w ówczesnym okresie trafiał do kina. W stronę Ziemi po raz drugi zmierza Borg. Federacja wystawia przeciw niemu wszystko co może. No prawie wszystko, swoich kadetów wycofuje na tyły. Wśród nich jest Qaylan Furlong, którego ojciec zginął 10 lat wcześniej pod WOLF 359, podczas poprzedniego spotkania Federacji z Borg. Na drodze młodego, zawiedzionego brakiem udziału w walce kadeta staje Q, omnipotentna istota, która daje mu szansę nie tylko walki Borg, ale również uratowania swojego ojca…

W rolę Q, a zarazem przewodnika gracza przez grę wciela się John de Lancie, którego kreacja Q w serialu Star Trek: The Next Generation, stworzyła jedną z najbardziej lubianych i niezapomnianych postaci całego uniwersum. W grze również pokazuje swój aktorski talent, wielokrotnie rozbawiając gracza/widza. Za serialowy klimat gry, poza de Lancie odpowiada również scenarzystka Hilary Bader, która ma na koncie kilka odcinków. No ale, nie nudząc dalej, zapraszam do oglądania.

Star Trek Titan – Taking Wing

Titan#1 Taking WingOd kasacji Star Trek Enterprise fani tego uniwersum nie mają gdzie oglądać nowych przygód gwiezdnych załóg, podczas ich śmiałych wędrówek przez niezbadany kosmos (niby w 2009 trio OKA miało przywrócić uniwersum, chociaż na ekrany kin, ale w moim – i wielu innych fanów treka – odczuciu, nie spełnili pokładanych w nich nadziei, ale o tym kiedyś indziej). Na szczęście ekrany kin i telewizorów to nie jedyne miejsce, w którym można zapoznać się z przygodami Gwiezdnej Floty. Stęsknionych tych właśnie przygód sięgnąłem po książki. Przygody Star Treka na papierze zacząłem od serii powstałej w 2005 roku o wędrówkach załogi USS Titan pod dowództwem kapitana Rikera.

Akcja pierwszej książki zaczyna się wkrótce po wydarzeniach znanych z dziesiątego filmu Star Trek: Nemesis, pod koniec 2379 roku, gdy Riker wreszcie decyduje się na objęcie własnego dowództwa. Głównym zadaniem Gwiezdnej Floty od początków jej istnienia, poza obroną własnego terytorium i jej sojuszników, była eksploracja kosmosu. Każda kolejna klasa okrętów mogła to robić dalej, szybciej i lepiej, jednak przed prawie dziesięciu lat atak ze strony Dominium wymusił wstrzymanie wszelkich prac nad eksploracją na rzecz możliwości prowadzenia walki. Ale wojna się skończyła, a wraz z jej końcem wznowiono projekt okrętów klasy Luna, jednostek eksploracji dalekiego kosmosu. Jednym z pierwszych ukończonych okrętów jest właśnie Tytan.

Luna ClassTytan jest jednak wyjątkowy i to zarówno na standardy floty jak i swoją klasę. Wyjątkowość nadaje mu załoga, która jest tak multikulturowa jak to tylko możliwe. Z jego 350 osobowej załogi, ludzie stanowią ledwo 15% składu. Wśród pozostałego personelu znajdziemy przedstawicieli takich ras jak wieloletni sojusznicy Federacji, czyli Wolkan czy Bajoran, ale również jej niedawnych przeciwników w postaci Kardasjanina czy Ferengi. W skład załogi wchodzą również inne rasy, mniej znane z ekranu lub w ogóle do tej pory nie pokazywane, jak Pahkwa-thanh, którego przedstawiciel, Dr Ree, choć wygląda jak rozwinięta forma welociraptora, jest najłagodniejszą istotą na pokładzie. Wśród załogi można znaleźć również przedstawicielkę rasy Elaysian, która przystosowana jest do życia w bardzo niskiej grawitacji.

Dwa tygodnie przed opuszczeniem stoczni przez Tytana, na jego dziewiczą misję badania ramienia Oriona, admiralicja przysyła nowe rozkazy dla Rikera i jego, niegotowej jeszcze, jednostki. Tytan ma się udać z pomocą humanitarną na Romulus, gdzie również ma przeprowadzić rozmowy pokojowe między różnymi frakcjami walczącymi o władzę w rozchwianym, po Shinzonie, Imperium Romulańskim. Wśród walczących frakcji znajdują się między innymi Remeni – wyzwoleni niewolnicy czy frakcja pod przywództwem Spocka – dążąca do połączenia Romulan z Wolkanem. Są również wojskowi i tajna policja Tal Shiar. Jedna frakcja chce wolności inna pokoju, jeszcze inna silnego Imperium. Ale są też tacy Romulanie, którzy domagają się wojny z odwiecznym wrogiem – Zjednoczoną Federacją Planet.

Czy tak skrajnie różne frakcje mogą się porozumieć? Mogą ustalić wspólna politykę dla Imperium. Politykę, która nie pociągnie Imperium w głąb czarnej dziury? Czy Tytan jest wstanie wynegocjować pokój czy też może wprowadzi Federację w wyniszczającą wojnę? Czy zadanie to nie przerasta możliwości oficera dyplomatycznego, Deanny?

Największym atutem książki, jest powrót w świat Star Treka. Możliwość ponownego przeżywania przygód znanych i lubianych postaci z serialu. Nawet, jeśli jest to tylko chwilowe, jak spotkanie z Worfem i Geordim w korytarzu Enterprise E, to jednak dla stęsknionego fana The Next Generation, jest to naprawdę miłe przeżycie. Autorzy książki, Andy Mangels oraz Michael A. Martin, bardzo dobrze poradzili sobie z przeniesieniem klimatu TNG z ekranu na papier. Czytając kolejne strony, ma się wrażenie oglądania kolejnego odcinka i to nie jakiegoś tam zapychacza, ale dobrego „dwuodcinkowca”, zakończonego cliffhangerem, który przyciągnie do kolejnej części.

Kiedy wspominałem o powrocie w świat ST, to wypada jeszcze dopisać, że książka łączy oraz próbuje wyjaśnić wiele wątków znanych z ekranu. Takie jak dalsze działanie Spocka na Romulusie, gdzie przebywa od odcinków 5×07/08 Unification. Dalsze losy Donatry z Nemesis. Jak również w stałej załodze Tytana znajdują się postacie pojawiające się wcześniej w seriach: Alyssa Ogawa (ST TNG), Tuvok (ST VOY), Melora Pazlar (ST DS9 – 2×06 Melora), których historie nie skończyły się  wraz z końcem gościnnego występu, czy serii w której grali. Tu możemy dowiedzieć się, co robili później i gdzie ich to zaniosło.

Jedynym minusem, który jako fan Star Treka dostrzegam, jest również atutem. Książka ta nie jest skierowana dla osób, które w ogóle nie znają Star Treka. Osoby nieznające przynajmniej TNG, nie będą wstanie zorientować się, kto i dlaczego się tam znajduje. Ale na pocieszenie dodam, że warto nadrobić takie zaległości.

Podsumowując (4,5/6), książkę mogę śmiało polecić każdemu fanowi Star Treka, który tęskni za „starym, dobrym trekiem”, a oglądanie po raz setny serialu nie zaspokaja już jego potrzeb przyswajania Star Treka.