Archiwa tagu: lem

Od czego zacząć? #2

Stanisław LemŻycie różne płata figle, od pierwszego wpisu minął szmat czasu. Ale jak się powiedziało A, to wypada powiedzieć zarówno B jak i mam nadzieję C. W poprzednim odcinku przedstawiłem seriale od których warto zacząć przygodę z fantastyką naukową. W tym odcinku skupię się na książkach i tylko jednym autorze, ale za to jakim! Stanisław Lem polski pisarza znany na całym świecie, choć część tego świata podejrzewała go o bycie całą komórką KGB, a LEM to tylko tajny akronim. W Polsce nie trzeba go przedstawiać. Każdy musiał się z nim gdzieś zetknąć, choćby w szkole gdzie jego Bajki robotów są lekturą.

Bibliografia Lema jest potężna wystarczy tylko wspomnieć, że Agora wydała nie tak dawno kolekcję Lema, przeszło 65 tomów, a i tak to nie wszystkie jego dzieła. Część z nich doczekała się ekranizacji, lepszych lub gorszych. Ale nie będę tu o nich wspominał, bo ekranizacja rzadko kiedy jest lepsza od książki. No ale wracając do książek, dziesiątki są do wyboru każdy może polecić inna, moja piątka za chwilę poniżej. Najpierw powiem jednak czemu wśród nich nie ma np. Solarisa. Tytuł znany zapewne wszystkich dzięki ostatniemu remake’owi amerykańskiego z Clooneyem. Solaris nie jest zły, ale też nie jest dla wszystkich. Jeśli ktoś szuka sensu istnienia, tematu bardziej metafizycznego, to będzie książka dla niego. Jednak jeśli ktoś szuka takich tematów w SF, to z reguły ma już za sobą sporo innych książek o podobnym temacie. Tymczasem chcę pokazać 5 tomów od których warto zacząć przygodę z Lem. Później można sięgać po „cięższe” tomy jak Solaris, Fiasko czy inne Głosy Pana.

1. Niezwyciężony

Niezwyciężony to powieść z gatunku twardej fantastyki naukowej, opowiada ona przygodę załogi krążownika klasy drugiej Niezwyciężony, który poszukuje bliźniaczej jednostki, a przy okazji odbywając misję badawczą planety Regis III. Jak się okazuje planeta Regis została spustoszona przez maszyny, które także przeszły interesującą ewolucję. Dla mnie Niezwyciężony jest jedną z najlepszych powieści jakie miałem okazje czytać. Nie ma tu zbędnych rozmyślań nad sensem istnienia, choć na przykładzie ewolucji maszyn i ten wątek jest tu jakoś wpleciony. Trzeba także zauważyć, że powieść pierwszy raz ujrzała światło w 1964 roku. Warto zwrócić uwagę na opis statku kosmicznego i jak wizja tych statków ewoluowała przez lata. Z długich ostro zakończonych pocisków jak właśnie Niezwyciężony do choćby kształtów Star Trekowego Enterprise. Tak jak dziś już nikt nie wyobraża sobie by statek wyglądał właśnie jak pocisk, tak wówczas wizja statków w innym kształcie mogła być tylko i wyłącznie fantastyką.

2. Powrót z gwiazd

Drugą powieścią Lema, którą mogę szczerze polecić to Powrót z gwiazd, powstała nieco wcześniej niż Niezwyciężony. Tym razem akcja nie opuszcza Ziemi, grupa astronautów wraca z długiej misji na Ziemię. Dla nich, ze względu na dylatację czasu przy prędkościach podświetlnych, minęło ledwo 10 lat, na Ziemi zaś przeszło 127 do tego nastąpiła olbrzymia zmiana w społeczeństwie. Załoga Prometeusza miała nadzieję powrócić jako bohaterowie, tymczasem nie tylko nikogo nie obchodzi ich powrót co wręcz społeczeństwo uważa ich misję za całkowicie nie potrzebną. Społeczeństwo całkowicie zostało pozbawione cech pozwalających na agresywne zachowanie. Betryzacja, bo tak nazywa się ten proces, miała niestety też skutki uboczne, ludzkość straciła zdolność do podejmowania ryzyka, do rozwoju, do podboju kosmosu. W tym świecie stara się odnaleźć bohater z XX wieku.

3. Dzienniki gwiazdowe

Dzienniki gwiazdowe to zbiór opowiadań o przygodach słynnego podróżnika Ijona Tichego. Ciężko byłoby opisać co się w nich dzieje, nie dość że wraz z kolejnymi wydaniami ewoluowały i odpadały różne z podróży, to jest ich sporo, a każda podróż to inny problem, który łączy właśnie Tichy. Problemy mniej lub bardziej poważne, jak pytanie czy wyrzucenie śmieci na jakieś skale to akt wandalizmu czy dzieło boże. Albo jak można współpracować ze sobą z rożnych dni. Warto sięgnąć po książkę właśnie ze względu na tę mieszaninę poważnych tematów jak i bardzo luźne podejście do tematu, które pozwala na inny punkt widzenia.
Tu warto nadmienić, że w 2007 roku nasi zachodni sąsiedzi wyprodukowali serial o przygodach Ijona właśnie z jego Dzienników gwiazdowych. Dosyć niewiarygodne, że Niemcy z swoim ordungiem dali radę przenieść ducha polskiego nieładu z Dzienników.

4. Kongres futurologiczny

8 Światowy Kongres Futurologiczny to właściwie jedna z podróży Ijona Tichego. Tichy przybywa to jakiejś południowej republiki bananowej na zjazd ludzi, którzy będą rozprawiać nad przyszłością. Niestety kongres zostaje celem ataku terrorystycznego przy użyciu różnego rodzaju środków chemicznych. Ciężko ocenić które z wydarzeń dzieją się naprawdę, a które to tylko złudzenia wywołane środkami narkotycznymi. Całą sprawę komplikuje jeszcze hibernacja Tichego i jego wizja przyszłości, gdzie środki chemiczne kierują zachowaniem ludzi. Ale czy to prawda czy sen, to już każdy czytelnik ocenia sam.

5. Katar

Właściwie po poprzednich 4 książkach, każdy powinien już sam zdecydować po jakie kolejne dzieło sięgnąć. A wybór jak wspominałem jest duży. Można np. sięgnąć po zbiór esejów jakim jest Summa technologiae i przekonać się jakie poglądy miał autor na różne tematy i na dobrze oceniał przyszłość, przeszło 50 lat temu! Jednak ja polecę jeszcze jedną książkę o temacie jakże banalnym: Katar. Krótka powieść detektywistyczna o byłym astronaucie na tropie z pozoru niepowiązanych zgonów. Ale ponieważ nie wypada na pierwszej stronie zdradzać kto zabił, także więcej nie napiszę, zapraszam do lektur, bo naprawdę warto.