Archiwa tagu: weber

Urodziny Rebisu – dzisiejszy odcinek sponsoruje literka P

Placówka BasiliskRok temu Rebis zaczął wydawać swoje książki w formie ebooków. Z tej okazji, wraz z Publio, od 15 marca do 4 kwietnia organizuje przeceny na książki. Każdemu dniu patronuje inna litera alfabetu. W dniu dzisiejszym jest nią litera P. A wśród ebooków znajdują się dwie pozycje, które mogą zainteresować czytelników tego bloga.

Pierwsza pozycja, to pierwszy tom Honor Harrington, Davida Webera – Placówka Basilisk. Tylko dziś za 13,95 zł. Książki nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. To wraz z nią Weber przed przeszło 20 laty rozpoczął jedną z najbardziej rozbudowanych serii SF na świecie i ciągle ją rozbudowuje. Przypominam również, że Placówka Basilisk jest dostępna w oryginale za darmo, miedzy innymi na stronach wydawnictwa BAEN i Amazonu.
Niedługo w Polsce premierę powinien mieć tom Zwiastuny Burzy, plotki mówiły o marcu, ale jak widać premiera się opóźnia.

Pakt Ribbentrop - BeckDrugą pozycją jest wywołująca sporo kontrowersji książka Piotra Zychowicza: Pakt Ribbentrop – Beck. W dzisiejszej promocji za 9,99 zł. W swej książce Zychowicz analizuje, co by mogło się zdążyć gdyby Polacy zamiast stawiać opór Niemcom, ruszyli z nimi ramie w ramię, tarcza w tarczę przeciw ZSRR. Gdyby zamiast szukać sojuszu u Zachodnich Aliantów, postąpić podobnie jak Austria i idąc na ustępstwa względem Rzeszy nie dopuścić do wybuchu wojny 1 września na granicy Polsko-Niemieckiej. Książka Zychowicza jest dla wielu czytelników mocno kontrowersyjna, gdyż nie tylko często autor spogląda na wydarzenia nieco inaczej niż opisują ją dzisiejsze podręczniki historii, ale co więcej stara się na nie patrzeć bez pryzmatu Drugiej Wojny Światowej i jej okrucieństw, szczególnie tych których dopuściły się w niej Nazistowskie Niemcy, a których przed wrześniem 1939 roku jeszcze nie było i świat nie wiedział, że mogą się wydarzyć.
Książka ta ociera się wręcz o część literatury SF zwanej alternatywna historia (podobnie jak opisywana przeze mnie jakiś czas temu trylogia Oś Czasu Birminghama) – ociera się, bo właściwie poza pierwszym rozdziałem, który spokojnie mógłby być opowiadaniem z tego tematu, Zychowicz stara się jednak analizować wydarzenia lat 30-tych ubiegłego wieku. Tylko że zamiast interwencjonizmu z przyszłości zmiany w historii u Zychowicza wywołać miały historyczne postacie, zmieniając tylko swoje podejście do problemów ówczesnej polityki międzynarodowej. Ale do tego tematu jeszcze wrócę.

Pakt Ribbentrop – Beck można również przeczytać w odcinkach w tygodniku Angora.

Jako ciekawostkę dodam, że nie tylko Zychowicz przedstawia alternatywne wydarzenia dla polskiej sprawy w WWII. Inny polski autor Vladimir Wolff w cyklu Odległe Rubieże opisuje wojnę, która zaczęła się nie od agresji Rzeczy na Polskę, ale dwa lata później od agresji ZSRR na Polskę.

Gorąco polecam obie książki. Pierwszą z powodu bycia wstępem do jednego z większych i lepiej rozpisanych cyklów militarnego space opery. Drugą dla spojrzenia z innej strony na wydarzenia które doprowadziły Polskę do udziału (czy nawet rozpoczęcia) w Drugiej Wojnie Światowej.

Aktualizacja 29.03.2013: Wraz z wybiciem północy promocja na literkę P się skończyła. Ceny wróciły do poprzedniego poziomu.

Aktualizacja 04.03.2013: W dniu dzisiejszym, na zakończenie promocji Rebisu, wszystkie książki z poprzednich zostały przecenione, w tym Placówka Basilisk, Pakt Ribbentrop-Beck. Ale również Diuny Herberta, książki Dicka i wiele innych. Pełny spis znajduje się na stronie Publio. Dodatkowo, kto dziś zamówi dostanie książkę „Kwiat paproci” gratis, oraz 50% rabatu, na premiery 17 kwietnia… (niestety Apokalipsa według pana Jana, Szmidta nie znalazła się w promocji).

Darmowe e-booki SF

free e-booksBędzie to wpis zbiorczy, dla kilku tematów związanych z darmowymi ebookami w sieci.

Jakiś czas temu, na różnych serwisach, zauważyłem że wydawnictwo Baen (z którym związani są między innymi David Weber oraz John Ringo) promuje swoje ebooki zarówno w swojej księgarni jak i w innych (na pewno na amazonie), wśród których znaleźć można kilka darmowych tomów jak Bedlam Boyz, Ellen Guon czy Star Soldiers, Andre Nortona. Jest wśród nich też pierwszy tom Honor Harrington Webera – Placówka Basilisk (wszystkie w oryginale) i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt iż kolejne tomy są już w „normalnych” cenach. Tymczasem większość książek serii jak i w ogóle wydawnictwa Baen jest dostępna w internecie od lat na stronach Piątego Imperium (do którego kilkukrotnie linkowałem na blogu). I to pojawia się pewien problem. Pod koniec zeszłego roku (2012) Wydawnictwo Baen grzecznie poprosiło administratora strony The Fifth Imperium by zdjął książki ze strony. Zapewne ma to związek z promowaniem swojej księgarni jak i ogólnie ebooków przez Baen, jednak nie wiadomo czy w przyszłości wydawca będzie nadal pozwalał na udostępnianie za darmo swoich materiałów. Więc jeśli ktoś chce poczytać oryginale i w spokoju Honor Harrington, czy inne książki tego wydawnictwa – np. opisywany wcześniej Looking Glass Ringo – to na stronie The Fifth Imperium nadal dostępne są pełne obrazy płyt CD z książkami, wystarczy pobrać plik .zip (lub .iso), rozpakować i czytać. Nie ma już dostępu online do treści.

Inną ciekawą inicjatywą jest zbiór linków do książek sf i fantasy dostępnych w internecie za darmo na blogu Zaginiony Almanach. Obecnie jest tam optycznie więcej fantasy niż fantastyki, ale wśród nazwisk znajdziemy i Asimova i Dukaja. Jak widzę są też teksty po francusku jak i nawet hebrajsku (dla mnie ze względu na barierę językową jednak niedostępne). Autor obiecuje uzupełniać katalog, więc myślę, że każdy może znaleźć tam coś dla siebie.

Cykl Schronienie

Rafa ArmagedonuSchronienie to najmłodsze dziecko Davida Webera, które powoli ale systematycznie rośnie w szczegóły. Jest to rozwinięcie pomysłu, który pojawił się już w ostatniej części trylogii Dahak. Ludzkość uciekając przed śmiertelnym wrogiem, znajduje swoje Schronienie i celowo cofa się w rozwoju do okresu średniowiecza. By zapobiec ruchom odrodzenia, przywódcy misji tworzą religię ograniczającą wszelkie nowotechnologiczne dążenia. Ale jest i mechanizm bezpieczeństwa, który ma pomóc odzyskać utraconą wiedzę…

Fabuła, zwłaszcza z początku, prezentuje się bardzo sztampowo. Ludzkość dobiła do gwiazd, rozpoczęła swoją kolonizację coraz dalej i dalej, aż wreszcie trafiła na obcą rasę, którą nazwała Gbaba. Gbaba nie okazali się zbyt przyjemni i postanowili wybić ludzkość do zera. Aż wreszcie, po bardzo długiej i krwawej wojnie udaje im się zapędzić ludzkość do jednej planety i otoczyć. Ale ludzie w swojej naturze nie mają ulegania obcemu przeciwnikowi i do samego końca próbują się wybić z okrążenia. W końcu jednej grupie się dopisuje szczęście i udaje się wyrwać z oblężenia. Grupa statków oddala się w nieznanym kierunku, byle jak najdalej o terenów kontrolowanych przez Gbaba, by założyć nową kolonię, ostatnią nadzieję ludzkości. Po dziesięciu latach ucieczki, odnajdują świat na którym postanawiają się ukryć. Nazywają go Schronienie.

Schizmą RozdarciPlan Schronienia jest banalny, utrzymanie rozwoju kolonii na dość prymitywnym poziomie, by ludzkość ponownie odzyskała odpowiednią liczebność, a następnie, po kilku pokoleniach, szybko rozwój do poziomu sprzed kolonizacji. Jednak w grupie, która miała przygotować kolonię nie wszystko układa się jak powinno. Część pod przywództwem Longhorna, jedyną przyszłość dla ludzkości widzi w całkowitym cofnięciu się od techniki. A nierozłączną dla ludzkości chęć rozwoju, postanawia poskromić religią, z bardzo surowymi karami za wszelkie przejawy postępu. Grupa ta wybija również swoich opozycjonistów, ugruntowując tak swoją władzę oraz niszcząc większość wiedzy przygotowanej dla następnych pokoleń.

800 lat później, ukryty w jaskini, awatar Nimue Alban, która oddała już raz swe życie za kolonię, odzyskuje świadomość. Przed Nimue stoi nie łatwe zadanie, przywrócenia kosmosu ludzkości. Tej resztce ludzkości, która tłamszona przez religię stoi z rozwojem na epoce renesansu. Po przeanalizowaniu obecnej sytuacji w Schronieniu, Nimue za początek swoich przemian wybiera Królestwo Charisu, które oddalone od centralnych władz kościelnych, już teraz jest w niełasce. Jednak jeszcze jeden mały szczegół utrudnia jej zadanie, społeczeństwo jest silnie patriarchalne, więc miałoby problem z przyjęciem wiedzy od kobiety. Zmienia więc swoją płeć i zostaje Merlinem. I pod jego postacią rozpoczyna swoją działalność.

Mapa SchronieniaPrzy okazji Honorverse wspominałem, że olbrzymim atutem książek Webera jest kreowany świat, szczególnie dbałość autora o szczegóły. Weber tworzy świat w którym mapy nie zmieniają się co książkę, odległości i czas ich przebywania mają znaczenie dla fabuły i bohaterów. W uniwersum Honor dotyczy to sporej części galaktyki Drogi Mlecznej, w przypadku Schronienia dokładność ta odnosi się jednej planety (przynajmniej na razie). W Schronieniu odległości i pogada ma znaczenie i to nie mniejsze niż ukształtowanie terenu, gdy zatoka nie mieści całej floty a zbliża się sztorm, to kampania musi zaczekać aż warunki pozwolą na ruchy flot czy wojsk.

Kolejnym i to ponownie plusem książek Webera jest polityka. Tu odgrywa ona jeszcze większe znaczenie niż w Honorverse. W Honorverse jest ona tłem dla wojen, tu wojny a raczej wojna, bo tylko jedna toczy się w tej serii, jest tłem dla skomplikowanego systemu politycznego. I choć ponownie można znaleźć sporo podobieństw do Ziemskich państw na przestrzeni historii, to nie licząc Imperialnej Wielkiej Brytanii, która powraca ze względu na swoją marynarkę, tym razem mamy aspekt religijny. W Schronieniu mamy dwie główne strony konfliktu – nie licząc oczywiście Gbaba, którzy przyczynili się do powstania kolonii – pasterza ludzkości, Kościół Boga Oczekiwanego oraz schizmatyków czyli Królestwo Charisu. O ile o samym Charisie nic nowego nie mogę napisać, podobnie jak Manticore czy Wielka Brytania jest rządzone przez monarchę, swoją siłę zawdzięcza silnej flocie (zarówno handlowej jak i wojennej). Jedyną nowością jest schizma, podobnie jak Anglia, Charis wystąpił z panującego Kościoła. Choć trzeba przyznać, że powód mieli poważniejszy niż szesnastowieczna Anglia, bo nie chodziło o rozwód tylko o przetrwanie królestwa, gdy wrogie floty, pod błogosławieństwem Kościoła, już płynęły na podbój.

Herezją NaznaczeniZa to Kościół Boga Oczekiwanego to naprawdę ciekawy twór, posiada wiele cech Kościoła Rzymskokatolickiego za czasów Państwa Watykańskiego. Samo w sobie posiada niewiele ziem czy armii, za to ma ogromny wpływ na cały świat. Grupa oficerów która stworzyła ów kościół czerpała pełnymi garściami z historii Chrześcijaństwa, siebie przestawiła jako archaniołów, wykorzystując technikę do ugruntowania swojej pozycji. Stworzyła nawet Świętą Inkwizycję, która dba o czystość myśli i ducha poddanych – czyni to w barwach i sposobach znanym z tym Chrześcijańskiej Świętej Inkwizycji. Niewielka Grupa Czworga, która siedzi sobie bezpiecznie w murach Świątyni decyduje o losach całego schronienia, jednym ruchem ręki potrafi wykreślić dowolną krainę z map i rozkazać pozostałym by się do tego stosowały. Aż do czasu, gdy jedno królestwo sprzeciwia się tym praktykom wywołując lawinę, która zmienia świat.

Potyczki, to jest to co czytelnicy lubią najbardziej i w tej sprawie Weber nigdy nie zawodzi. Dzięki rozwojowi przemysłu i uzbrojenia seria na bitwy narzekać nie może. Od morza po ląd, pojedynki artyleryjskie, abordaże, szarże piechoty, w serii jest wszystko czego można zapragnąć. Zmiana taktyki następuje nie tylko na morzu ale i na lądzie, gdzie zastosowanie snajperów i oczyszczanie pola bitwy z oficerów wywołuje nie mniejszy szok w szeregach walczących niż pełna salwa burtowa z nowych galeonów. Oczywiście owy pomysł na cofnięcie rozwoju ludzi i następnie próba jego odzyskania nie jest niczym nowym, sam Weber podchodził do takiego tematu w trzeciej części Dahak, czy razem z Ringo w Marszu. Nawet nowa Battlestar Galactica kończy się podobnym pomysłem. Ale Weber osiąga tu nowe wyżyny, właśnie dzięki dokładności z jaką podchodzi do tematu.

Ale sama seria nie ustrzegła się minusów. Najbardziej rzucającym się w oczy a przez to irytującym są imiona i nazwiska postaci. Ich pisownia jest celowo udziwniona, trudna w wymowie jak i czytaniu, a często też podobna (między skrajnie różnymi postaciami), co często wymusza korzystanie z pomocy znajdującej się na końcu książki. Jest jeszcze mały minus, jest nim Nimue-Merlin, zmiana płci awatara. Cały ten motyw jest lekko denerwujący, na szczęście poza wstępami właściwie pomijany marginalny. Kiedyś napisałem, że również polityczna część serii jest jej minusem, ale teraz będąc już po trzech książkach zmieniłem zdanie. Co prawda aspekty polityczne potrafią przynudzać, ale w trzecim tomie są już odpowiednio wyważone z bardziej żwawymi wątkami fabularnymi.

To właściwie wszystko, co powinno przyciągnąć nowych czytelników do serii, jeszcze tylko jak pokrótce prezentują się poszczególne tomy:
Rafa Armagedonu – historia powstania Schronienia oraz obrony Królestwa Charisu przed skreśleniem z map i historycznych przemian na planecie. Za ten wstęp do schizmy należy się 5/6.
Schizmą Rozdarci – to z kolei najbardziej przegadana część serii, powstanie Imperium Charisu z przyłączenia Chisholmu do Charisa oraz reakcja Świątyni na otwarte wystąpienie przeciw Kościołowi, tylko z niewielką akcją odwetową Charisu za rzeź przy przejmowaniu jego floty handlowej. Trochę słabiej niż w pierwszej książce, ale wciąż zasługuje na 5/6.
Herezją naznaczeni – zmiany w Charisie są już na tyle głębokie, że może on zacząć kampanie przeciw Grupie Czworga, wpierw musi jednak podbić Corisand, wrogie księstwo, które próbowało, na życzenie władz Świątyni, zniszczyć Charis. Jest to jednak duże państwo i atak z morza nie wystarczy, potrzebna jest piechota i to ona odgrywa w książce pierwsze skrzypce. W tym samym czasie Lojaliści Świątyni spiskują przeciw schizmatykom i cesarzowej. No a Grupa Czworga planuje krwawe powstrzymanie schizmy. Na razie najlepsza książka 5,5/6.

Honorverse – Cykl Honor Harrington

Honor HarringtonKilka dni temu pisząc o książkach Johna Ringo, wspomniałem również o innym współczesnym autorze militarnej SF, o Davidzie Weberze. Książki Ringo oznaczają się lekkością i humorem, świetnymi walkami piechoty i barwnymi postaciami, dokładnie odwrotnie jest u Webera, który tworzy olbrzymie i szczegółowe światy, z pełnym przekrojem społecznym i politycznym, a bitwy skupiają się na potyczkach flot. I takim właśnie światem jest uniwersum Honor Harrington, zwanej półoficjalnie przez fanów gatunku Honorverse. Innym światem Webera, które powoli ale stale rośnie do podobnych rozmiarów, jest Schronienie, o którym na pewno wkrótce coś na napiszę (w Polsce ukazały się już trzy tomy).

Honorverse jest tak rozległe, że nie bardzo wiem od czego zacząć. Obecnie w skład świata wchodzi 12 tomów głównego cyklu, 5 zbiorów opowiadań, 5 tomów uzupełniających – które skupiają się np. na przyjaciołach głównej bohaterki, gra planszowa i seria albumów z opisami jednostek (miała być jeszcze gra internetowa, zapowiedziana została w 2008 roku, ale obecna sytuacja na stronie gry, nie wskazuje by dane dam było się jej doczekać). A należy również napomnieć, iż kolejne tomy są już na różnych etapach wydania (od zapowiedzi, po wstępne przygotowanie w redakcji). Ale czytelniku, nie przerażaj się ilością materiały, bo uniwersum rozwijane jest od blisko dwudziestu lat – pierwszy tom, Placówka Basilisk, ukazał się drukiem w 1993 roku, w tłumaczeniu na nasz język dostaliśmy go od REBISu w 2000 roku. Obecnie polskie półki są lekko do tyłu, ale stale wydawanie dają szansę na dogonienie wydań w oryginalnym języku. Pełny spis książek (na bieżąco aktualizowany) z uniwersum znajduje się na forum Orion Tokra, jest tam również niewielka rozpiska dotycząca kolejności czytania, ponieważ niektóre opowiadania wprowadzają postacie, które później pojawiają się w głównych tomach, oraz czasem akcja niektórych ksiąg dzieje się mniej więcej równocześnie, więc warto na to zwrócić uwagę, by nie spoilerować sobie wydarzeniami z gromady Talbot o akcji w królestwie Manticore.

Krążowniki HonorverseMamy rok 1900 PD (Po Diasporze – lat PD liczą się od roku wysłania pierwszego statku kolonizacyjnego przez ludzi, co nastąpiło w 2103 roku kalendarza gregoriańskiego), młoda komandor obejmuje dowództwo na lekkim krążowniku Fearless, który został oskubany prawie z całego regularnego uzbrojenia, by zamontować w nim prototypy nowych zabawek. Tak zmieniona jednostka bierze udział w manewrach i po początkowym sukcesie zostaje celem numer jeden, zawsze eliminowanym w pierwszej kolejności. W ramach nagrody jednostka zostaje wysłana na odległą placówkę Basilisk, gdzie lekki krążownik wykonuje zadanie przeznaczone dla trzech ciężkich. Sytuacji nie ułatwiają napięte stosunki z Ludową Republiką Haven, która chciałaby zająć Basilisk dla własnych celów. Młoda komandor musi udowodnić, że Królewska Marynarka nie jest łatwym orzechem do zgryzienia, dla nawet tak potężnego tworu jak Haven. Właśnie w tych niesprzyjających okolicznościach poznajemy główną bohaterkę cyklu, razem z jej przyjaciółmi i niektórymi wrogami, z których większość będzie wracać w różnych tomach i będą odgrywać rolę większą niż tylko zaznaczenie swojego istnienia. Młoda, piękna i co najważniejsze – zabójczo utalentowana Honor Harrington oddaje pierwszy strzał w wojnie, która na zawsze zmieni oblicze świata. A czytelnikowi przyjdzie w tej wojnie uczestniczyć przez przynajmniej dwie dekady, nie zawsze kibicując tej samej stronie.

Mapa HonorverseWeber może i nie ma talentu do pisania lekkich i dowcipnych książek (mimo iż czyta się je naprawdę przyjemnie i szybko), ale za to jego bohaterowie i tło posiadają swoją historię, głębię i motywację. Wystarczy tylko spojrzeć na tło polityczne serii, to nie są proste twory z góry ustalonymi przywarami typu dobre i sprawiedliwe Królestwo Manticore, zła i podstępna Ludowa Republika Haven, tylko skomplikowane systemy, zupełnie jak realne twory. Nie jest to takie zadziwiające, gdy zauważy się iż sporo z książkowej polityki możemy znaleźć w historii naszej planety – przynajmniej na pozycjach wyjściowych, bo im dłużej Weber tworzy Honorverse, tym bardziej kraje te ewoluują i się zmieniają. I tak:
– Królestwo Manticore to Wielka Brytania okresu kolonializmu, mały kraj z niebywale silną flotą;
– Ludowa Republika Haven to mieszanka krajów komunistycznych głównie Francji z czasów Wiosny Ludów i ZSRR;
– Imperium Andermarskie jest skrzyżowaniem Cesarstwa Pruskiego i Chińskiego;
– Liga Solarna będąca największym tworem państwowym w książce, jest luźną formacją planet, przypominająca częściowo Ligę Narodów, ale będąca jeszcze bardziej zdegradowaną, przeżartą korupcją instytucją.
Oczywiście nie są to wszystkie państwa czy instytucje jakie występują w cyklu, ale polityka się na tyle dobrze rozpisana i nieliniowa, że nie ma sensu przytaczać tu ich wszystkich. Demokratyczne zmiany władzy i kierunków polityki są tak samo obecne w książkach jak zamachy i pucze wojskowe.

W książkach pojawiają się też kosmici. Przez całą serię czytelnik i bohaterowie mają przyjemność obcowania z Treecatami, inteligentnymi futrzakami, przez niektórych traktowanych jak ziemskie kociaki, ale nie ma nic bardziej mylnego w takim określaniu tych stworzeń. Są one piekielnie niebezpiecznymi myśliwy, a do tego posiadają pewnego rodzaju zdolności telepatyczne, dzięki czemu łączą się z ludźmi w pewnego rodzaju pary i pozostają razem, aż do śmierci. Ale Treecaty nie są jedynymi kosmitami z jakimi można się spotkać w książkach, są jeszcze przynajmniej dwie inne inteligentne rasy, niestety jedna już wymarła nim ludzkość zaczęła podbijać kosmos, a o drugiej wiele na razie się nie mówi, poza tym że jest… Temat kosmitów, jest w książkach bardzo zmarginalizowany, ale Weber pozostawił otwartą furtkę, gdyby ktoś, kiedyś chciał go rozwinąć, ma taką możliwość i to bez szkody dla głównego nurtu serii.

I tak przechodzę do ostatniej najważniejszej części Honorverse, małych, średnich i wielkich starć okrętów. Doskonale rozpisane potyczki i bitwy z udziałem okrętów, które ewoluują przez całą serię. Od pojedynków składających się z salw po kilka rakiet, po starcia flot z salwami tak licznymi, że przysłaniają gwiazdy. Można co prawda znaleźć w nich odniesienia do morskich pojedynków artyleryjskich które zostały przeniesione na warunki kosmiczne (sam autor przyznaje, że czerpie inspiracje z historycznych bitw morskich), ale charakteryzują się one świetnie rozpisaną taktyką starć i spójną fizyką, która zachowuje sporo realności ze tą znaną nam obecnie (z drobnymi wyjątkami, np. takim jak czas wykrycia anomalii grawitacyjnych, który w książce jest 16x szybszy od prędkości światła). Co więcej cały cykl wypełniony jest dokładnymi danymi jednostek, ich możliwościami i ograniczeniami. Wszystkie te szczegóły, obecne podczas czytania, pozwalają czytelnikowi analizować i prowadzić kampanie razem z bohaterami.

Podsumowując, Honorverse to zbiór świetnych książek space opery, charakteryzujących się bardzo dobrze wykreowanym światem. Książki ze świata Honor Harrington mogę polecić każdemu czytelnikowi rozpoczynającemu swoją przygodę z SF (dla osób obeznanych z tematyką, Honorverse jest oczywiście pozycją obowiązkową), z taką małą uwagę, po przeczytaniu już pierwszej poprzeczka względem podobnej literatury (jak i innej formy SF) znacząco wzrośnie. ;)

Tym tematem, ledwo zahaczyłem o serię, jeszcze na pewno do niej na blogu wrócę, w końcu przez te dwie dekady powstało tyle wątków o których można by pisać, że trzeba tylko znaleźć na to czas. Na pewno wielu czytających notatkę a znających serię zdziwił brak choćby zdania o Manpower, czy raczej Mesie, czy raczej Równaniu, ale jak wynika z ostatnich tomów, sprawa jest na tyle zagmatwana, że wymaga osobnego wpisu. Wśród tematów oczywiście będzie wojna Manticore vs Haven, czy Manticore vs Liga, czy rozwój uzbrojenia, ale każdy z tematów zasługuje na więcej uwagi, niż tylko akapit w ogólnych wpisach.

I na koniec garść ciekawostek.
The Great ResizingSpora ilość książek Honovrerse jest dostępna online, niestety tylko po angielsku.
Weber po napisaniu kilku pierwszych tomów zajął się przygotowaniem gry planszowej, gdzie podczas prac okazało się, że jego opisy wielkości jednostek zostały przeszacowane (chodzi o fakt, że przy takiej masie jak miały, nie mogły mieć tak dużych wymiarów), więc wymiary zostały poprawione, a nowe wielkości na stałe przypisane do danych klas jednostek. Różnice między masą a tonażem można zobaczyć na grafice obok.
W internecie od dawna krążą plotki o możliwości ekranizacji serii (głównie stworzenia anime), na razie ponad plotki nic nie wyszło, choć sam Weber zapytany o ekranizację, powiedział że zastanawiał się nad taką możliwością, choć bardzo ciężko byłoby znaleźć aktorkę pasującą do roli Honor, najbardziej w tej roli widziałby (wówczas) Claudię Christian (Susan Ivanowa, Babylon 5), która co prawda wyglądem nie pasuje, za to bezbłędnie oddałaby charakter Honor..
Imię i nazwisko głównej bohaterki nie jest do końca przypadkowe, jej inicjały to celowe nawiązanie do Horatio Hornblower z książek C.S. Forester.
Dla osób, które już znają serię i szukają podobnych klimatów, to najbardziej zbliżona jest seria Zaginiona Flota (The Lost Fleet) Jacka Campbella. Pod względem politycznego tła w ogóle nie rywalizuje z książkami Webera, ale opisami bitw może już śmiało wstawać z nim do pojedynków.